Wymowna opinia Malwiny Smarzek po powrocie do reprezentacji. Te słowa mówią wiele
To było bardzo przekonujące zwycięstwo kadry siatkarek prowadzonej przez trenera Stefano Lavariniego. Biało-Czerwone ograły Turczynki 3:1 (25:20, 25:23, 25:16, 20:25). Dopiero w dodatkowej partii, na którą umówili się wcześniej selekcjonerzy, zespół Turcji zdołał ograć mocno przemeblowaną drużynę gospodyń. Tak pokaz siły był imponujący.
Malwina Smarzek powróciła do reprezentacji Polski
W środowym starciu po 701 dniach przerwy ponownie w teamie Biało-Czerwonych zagrała Malwina Smarzek. Trener Lavarini w trzecim secie wpuścił atakującą na swoją nominalną pozycję, dając oddech Magdalenie Stysiak. W czwartej partii Smarzek pojawiła się od początku, pełniąc rolę przyjmującej.
– Bardzo się cieszę z tego takiego „przedpowrotu” sparingowego. I chyba tyle. Nie mam żadnych oczekiwań co do tego, jak to będzie wyglądało. Bardzo bym chciała pomóc zespołowi na tyle, na ile to możliwe. I uprzedzę pytanie, niezależnie na jakiej to będzie pozycji […] Zagram tam, gdzie będzie to przydatne – powiedziała Smarzek przed kamerami Polsatu Sport.
Dodatkowo siatkarka, która w środowym meczu zdobyła… symboliczny punkcik (1/5 w ataku, do tego 14 procent w elemencie przyjęcia), oceniła moment kalendarza, w którym znajdują się nasze zawodniczki.
– Faktycznie mamy tylko moment, krótką chwilę, tego czasu nie ma wiele do mistrzostw Europy. Ja personalnie mam go jeszcze mniej. Choć w Szczyrku długo siedziałam sama i kibicowałam dziewczynom z hali, na indywidualnych zajęciach. Ale czasu nie ma dużo i cieszę się, że te sparingi gramy z Turcją. Chyba lepszego przeciwnika na te trzy sparingi nie mogłyśmy dostać. Traktujemy te mecze bardzo poważnie – skwitowała Smarzek.
Przypomnijmy, że w pierwszym poważnym wyzwaniu tego sezonu Polki zdobyły brązowe medale w Lidze Narodów. Na horyzoncie są za to mistrzostwa Europy (15 sierpnia – 8 września) i turniej kwalifikacyjny do igrzysk w Paryżu (16-24 września, Łódź).
Polska – Turcja. Gdzie i o której kolejne mecze?
Środowy pojedynek był pierwszym z trzech w przypadku rywalizacji sparingowej Polek z Turczynkami. Pozostałe dwa zostaną rozegrane w piątek i sobotę. Biało-Czerwone zagrają ze zwyciężczyniami 4 i 5 sierpnia w Mielcu.
Należy się spodziewać, że zespół trenera Daniele Santarellego będzie chciał zrewanżować się za dotkliwą porażkę w Krośnie. Biało-Czerwone mają za to okazję, żeby ponownie przetestować schematy gry z cytowaną Smarzek czy m.in. Joanną Wołosz. Trenerzy podobnie jak w środę, w piątek i sobotę zaaplikują zespołom po cztery sety.